![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Wygląd tematu |
|
|
#1 | ||
|
Zasłużony
Data dołączenia: Aug 2008
Skąd: Piła
Posty: 88
Podziękowań: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 postach.
![]() ![]() ![]() |
Tutaj zamieszczam swoje ciekawe, nienarażające mnie na spoil spostrzeżenia, jak i możecie zadawać do mnie pytania dot. sekretów
~~~Aleister Crowley~~~ Trzeba oczywiście wiedzieć, że A. C. miał biernie bardzo duży wkład w grę pt. Tibia, a jego odbicie widać niemalże wszędzie, dlatego zamieszczę tu najważniejsze kawałki z jego życia, godne uwagi. Edward Alexander Crowley (nazywany później "Aleisterem", a dziś znany przez sympatyków jako ?Alick? lub ?wujek Al?) urodził się 12 października 1875 roku w brytyjskiej miejscowości Leamington Spa, w hrabstwie Warwick. Jego rodzina należała do lokalnych producentów piwa, a jej członkowie byli żarliwymi wyznawcami fundamentalistycznej sekty chrześcijańskiej ? Braci Plymouth. Do prawd, wyznawanych przez sektę należały: dosłowna interpretacja Biblii jako słów samego Ducha Świętego, powszechne kapłaństwo oraz boskość Chrystusa, którego powtórnego nadejścia żarliwie wyczekiwano. Nade wszystko jednak członkowie sekty odcinali się od świata zewnętrznego i starali się utrzymywać kontakty tylko między sobą. Dom rodziny Crowleyów stanowił miejsce ich spotkań towarzyskich, które zawsze przeradzały się w nabożeństwa, bądź dysputy religijne. Młody Aleister większość czasu spędzał na lekturze Biblii pod bacznym okiem ojca. A kiedy ten wyjeżdżał w kraj głosić słowo boże, dostawał się pod kuratelę nienawistnej mu matki, która nazywała go apokaliptyczną Bestią 666.(...) Kiedy już wydawało się, że nie ma końca tego koła cierpienia, nagle nadeszło wybawienie. Rodzina postanowiła zafundować mu indywidualny tryb nauczania, a jego naukę oddała pod pieczę Archibalda Douglasa, który rozbudził w nim nie tylko miłość do nauki, lecz na dodatek otworzył go na świat uciech zmysłowych. Crowley pisał: Natychmiast przyswoiłem sobie jego styl i zacząłem zachowywać się jak normalna, zdrowa istota ludzka. Koszmarny świat chrześcijaństwa zniknął wraz z pierwszą jutrzenką..... Po raz pierwszy w życiu normalnie kontaktowałem się z mężczyznami i kobietami. Po raz pierwszy stała się dla mnie możliwa szczera przyjaźń, zdrowa miłość, otwarta, wesoła i odważna. Jak za dotknięciem magicznej różdżki, wraz z tym otwarciem się na zmysły Crowley rozwinął w sobie ponadprzeciętne zdolności. Na przekór swoim słabościom, zajął się wspinaczką jako najniebezpieczniejszym ze sportów i szybko stał się cenionym i utalentowanym alpinistą. Samotne zdobywanie kolejnych górskich szczytów wzmocniło jego ciało, nauczyło go wiary w siebie i pozwoliło mu zasmakować nie znanej dotąd wolności. Nie lada sukcesy osiągał też w podbojach miłosnych. Twierdził, że "nawet czterdzieści osiem godzin abstynencji wystarcza dla stępienia ostrza umysłu" i rozpowiadał, że udało się mu uwieść gosposię niemalże na oczach swojej matki. (...) W sierpniu 1898 roku przysiadł się do stolika, przy którym siedział Julian Baker - chemik, metalurg, a zarazem alchemik. Kiedy obaj panowie ucięli sobie krótką konwersację, wnet okazało się że Baker posiada ponadprzeciętną wiedzę z dziedziny alchemii. Zaintrygowany tym Crowley, nie omieszkał zadać mu pytania, czy mógłby go wtajemniczyć w arkana wiedzy tajemnej. Ten zaś skontaktował go z Georgem Cecilem Jonesem, jednym z przywódców Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, który okazał się osobą "wielkiego ducha i temperamentu", a przy tym żywą skarbnicą wiedzy okultystycznej. W ten sposób wieczorem 18 listopada 1898 roku, dwudziestotrzyletni Crowley, otrzymał w świątyni masońskiej przy Great Queen Street w Londynie, stopień Neofity w systemie Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku. O wydarzeniu tym pisał: Z niezwykłą powagą traktowałem ceremonię inicjacji. Mojego skupienia nie naruszył nawet fakt, że odbywała się ona w świątyni masońskiej. Zapytałem nawet Bakera, czy ludzie umierają podczas ceremonii? Nie zdawałem sobie z tego sprawy, że jest to zwykła formalność, a członkowie Zakonu są w przeważającej mierze drobnomieszczańskimi bufonami. Wydawało mi się, że wstępuję do Ukrytego Kościoła Świętego Graala i dobrze się z tym czułem. Dzięki temu uczuciu moja inicjacja była prawdziwym sakramentem.(...) Crowley czuł się tą całą sytuacją zmęczony. Potrzebował zmiany, ale takiej zmiany, która dotyczyła by nie tylko jego samego, lecz i całego środowiska, w którym przebywał. W rozwiązaniu dręczących go dylematów pomagały mu podróże po Azji i Europie, w trakcie których wspinał się po górach, poznawał inne kultury, gromadził okruchy mądrości z różnych tradycji filozoficznych i religijnych. Studiował taoizm i starożytne greckie misteria. Dzięki wspinaczkom górskim z Oscarem Eckensteinem rozwijał świeckie metody koncentracji i treningu woli. Allan Bennett, uczył go w Indiach i Birmie zasad buddyzmu i technik jogi. Starał się go nawet wciągnąć w spisek zmierzający do rozpowszechnienia buddyzmu w Europie, który jak widać to dzisiaj, okazał się niezwykle skuteczny. (...) 17 marca, mimo usilnych starań Crowleya, Rose ponownie nie ujrzała sylfów. Tak jak poprzednio, zapadła w trans, w trakcie którego mówiła coś o "dzieciątku" i Ozyrysie. Na nic się zdały wszelkie jego próby odwrócenia biegu wydarzeń. W tym celu wykonał inwokację egipskiego boga mądrości Thotha, który podobno przemówił ustami jego żony, lecz nie wyjawił niczego konkretnego. Nazajutrz, powrócił do inwokacji i wtedy niespodzianie usłyszał głos Rose, która powiedziała, że bóg Horus oczekuje od niego przeprosin za jego poprzednie uczynki. Postanowił ją zatem sprawdzić. Rose nie tylko znakomicie opisała Horusa, podając w szczegółach jego cechy i wartości liczbowe, lecz również pokazała w Muzeum Kairskim stelę z obrazem bóstwa, które podobno miało być źródłem tych wszystkich przekazów. Stela przedstawiała Ra-Hoor-Khuita, aktywną formę boga Horusa i nosiła numer 666, liczbę w sposób szczególny związaną z powołaniem Crowleya. W jednym z kolejnych przekazów Rose nakazała Crowleyowi w dniach od 8 do 10 kwietnia zasiadać w pokoju w samo południe i spisywać wszystko co usłyszy. Crowley wykonał polecenie, czego efektem było dzieło o niesłychanej złożoności i głębokim znaczeniu, Liber AL vel Legis, zwana potocznie Księgą Prawa. (...) Tę troistość każdego symbolu dobrze wyraża symbol Trójcy Świętej, która dla Crowleya jest po prostu fallusem-pankreatorem, "stwarzającym wszystko członkiem". W trójcy tej Ojciec to penis w erekcji, Syn to nasienie - produkt Jego działalności i nośnik Jego koncepcji, Duch zaś to zygota - idea w poczęciu (zjednoczenie tego, co męskie i żeńskie). Każdy z nich, w oderwaniu od pozostałych, jest niekompletny i tylko razem tworzą całość, która podtrzymuje świat przy istnieniu. Podobnie triadyczną formułę zachowują święte słowa różnych systemów inicjacyjnych: aryjskie AUM, gnostyckie IAO, chińskie TAO, różokrzyżowe INR, czy też wreszcie O.T.O - skrót od nazwy Ordo Templi Orientis. Nakreślony w ten sposób wizerunek świata tworzy z niego system fallocentryczny, w którym niewiele miejsca pozostaje dla kobiety. Naraża to Crowleya i jego epigonów na liczne oskarżenia o męski szowinizm, czy też nawet krypto-homoseksualizm (co jest ulubioną tezą lansowaną przez niemieckiego historyka okultyzmu, Petera Koeniga). (...) Niemałą rolę w popularyzacji Crowleya jako postaci mistycznej, odegrali artyści: muzycy ? Jimmy Page, David Bowie, John Lennon, filmowcy ? Kenneth Anger i Harry Smith, malarze ? H.R. Giger i pisarze ? John Symonds, Colin Wilson, Robert Anton Wilson, a także "eksperci" od okultyzmu ? Kenneth Grant, Francis King, Lon Milo DuQuette. W latach osiemdziesiątych zmitologizowaną postać Crowleya przechwyciły na swe sztandary dwie, zgoła odmienne formacje subkulturowe związane z muzyką metalową i industrialną. Z kolei, rynek "new age?owy" docenił Crowleya przede wszystkim jako współautora (wraz z malarką, Friedą Harris) niezwykle sugestywnej talii kart Tarota Thotha (wydanej dopiero po śmierci Crowleya). I to właśnie oddziaływanie Crowleya za pośrednictwem sfery symbolicznej stało się najmocniejszym, pośmiertnym punktem tego niedocenianego za życia myśliciela, artysty i wizjonera, nazywanego "czule" wielką Bestią. Źródło: http://www.magivanga.com.pl/page.php?128 EXCALIBUG Najwięcej informacji nt. owego Miecza przekazuje nam poemat z kronik Rycerzy Koszmaru: "Kiedy wieża upadnie Kiedy zimno straci swe żądło Kiedy mali przemaszerują salami wielkich Kiedy władca morderców straci swą godność Kiedy lód pocałuje ogień Kiedy strzała nie pofrunie dwa razy Kiedy piorun uciszy ciszę Kiedy czerwień spotka zieleń na złotym gruncie Kiedy kość słoniowa pęknie w krwią splamionych rękach Kiedy umarli przejdą po ziemi naśmiewając się z bogów Kiedy imiona zostaną wymazane i tak stracone, powrócą Kiedy zakazane bliźnięta nie będą już istnieć Kiedy jednooki król umrze w ogniu Kiedy zdrajca spotka swój los Excalibug odrodzi się w płomieniach sprawiedliwości. " Po dobrym jego zrozumieniu, możemy sobie uświadomić, że jest to coś w rodzaju... Apokalipsy! Książki ze Sfery Snów Cytat:
Cytat:
Nie zapominajmy również, iż Brotherhood of Bones przez pewien czas także posiadało Excalibuga, lecz został on odbity i od teraz jest lepiej broniony. Jego sama moc jest potężniejsza niż siła ataku czy obrony, a ten kto go dzierży jest niezwyciężony. Strzeżcie się więc. Pozdrawiam, Piombon. Ostatnio edytowany przez Piombonek : 25-08-08 o 14:01 |
||
|
|
|
|
|
#2 |
|
Zasłużony
Data dołączenia: Aug 2008
Skąd: Piła
Posty: 88
Podziękowań: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 postach.
![]() ![]() ![]() |
Miecz Furii (Rookgaard)
Rodzimy się na Rookgaardzie w świątyni. Rozglądając się, powoli dochodzimy do wniosku, że jest to Wyspa Nowych - miejsce gdzie wszystko ma swój początek: pierwsze miłości, spotkania, handle, no i oczywiście wiara... Za tym także musimy podążać od urodzenia. Wychodząc z niebieskiego portalu stworzonego w chwale Banora - pierwszego z ludzi i bohaterów, którzy ratowali świat przed złymi monstrami, zauwarzamy mnicha odzianego w tanie, możnaby wręcz powiedzieć, że szmaty. Odrazu nas wita - to pierwsza rozmowa... strasznie ciekawa i interesująca. Wspominał o tym, iż przyszedłem tu po to, by jak jego Bóg, walczyć o obronę rasy ludzkiej. Na końcu rzekł: Dowiedz się o naszym Świecie, by poznać jej prawdziwe oblicze, azaliż będziesz wiedział, czego się wystrzec, by podążać Ścieżką Dobra! Szedłem przed siebie. Ludzie gnali we wszystkie strony, a ja szedłem przed siebie. Niech los zapanuje nade mną i pokieruje me bosy stopy do tego miejsca... do biblioteki. Mężczyzna o imieniu Seymur zakazał biegu a ja nie zważając na jego słowa wczytałem się w księgi... Na początku była wielka, bezpowierzchniowa próżnia. To było wszędzie i nigdzie. (...) Fardos był pierwszym, który spróbował. Zjednoczył się z żywiołem ognia, a ten dał im dwoje dzieci: córkę Fafnar i syna Suona. Całkiem prędko, dwójka nowych Bogów przejęła swoje prawowite miejsca w Kreacji. Zadecydowali żyć na niebie. (...) Teraz Uman sprawdził swe szczęście. Zjednoczył się z Ziemią, które jak wiemy nazywana jest Tibią. I Ziemia urodziła mu Crunora - Lorda Drzew. Ten Bóg był pełen ciepła i witalności. Tak jak Fafnar, jego kapryśna kuzynka, Crunor kochał jego własny wygląd, ale był mądrzejszy od niej i o wiele bardziej skromny. (...) (Cyklopy, gobliny, trolle, orki) Niedługo rozeszli się po całej Tibii i zaczęli nękać to co żyło. (...) Los sam wie jaką przyszłość ma dla Tibii. Wierzmy i módlmy się, że unia ludzi nie zawiedzie, kiedy będzie to najbardziej potrzebne. Skończyłem czytać... o... właśnie, co "o"? To Banor mnie zaciekawił, on jest wspaniały! O mój Banorze! To już noc. Ruszyłem do północnego mostu. Latarnie oświetlały drogę, a ja spoglądające na nie myślałem o Fafnar... Pewnie jej piękność tak samo oświetla jak one... -Stać! Z czyjego rozkazu przychodzisz o tak późnej porze? - przerwał me rozmyślania tajemniczy głos. -Idę w chwale Banora! Męska sylwetka przystawił bliżej do mnie pochodnie i zaczęła mi się przyglądać. -Kolejny wędrowiec, cholera... - wyszeptał do siebie. - Jestem Dallheim, w czym mogę Ci służyć? -To dziwne, ale przypominasz mi wikinga... Rycerz wyraźnie się zdenerwował. -Gdzie Twój miecz? Szlachcice zawsze noszą miecze... Lance są na turnieje! Dallheim zbulwersował się jeszcze bardziej i powiedział cicho i gniewnie: -Nie przypominaj mi tego... nie każ mi, by to... ech. Idź i ratuj Tibię w chwale Banora, bo tylko on jest Światłem - i pamiętaj... nie popełnij błędu! -Ku chwale Banora! - wykrzyczałem i biegiem ruszyłem przed siebie. Nagle spotkałem kobietę. Swoim toporem wywijała tak szybko, że migiem zabiła gromadkę małych zwierząt i spojrzała na mnie trochę pytająco, po czym odpięła swój plecak wykonany ze skóry minotaura i rzuciła miecz, po czym kazała mi biec za sobą gestem. Doszliśmy do pewnego cyplu - z trzy metry dalej była wyspa, a na niej okrążony polami ognia Miecz. -Miecz Furii. - wyszeptała, nie odrywając wzroku. - Piękny, nieprawdaż? -Humm, "Tylko pokorny może dotknąć Miecza Wściekłości" - przeczytałem w zamyśleniu. -Racja, ciekawe czemu jest niedostępny... -Z jakiego powodu tak twierdzisz? -Tak wszyscy twierdzą... pomijając fakt, że Dallheim go miał? -ON?! -Tak, co w tym złego? -Nie, nic... Pomóż mi dostać się na Tibię, proszę. -Nie ma sprawy, ale nie zapomnij mnie odwiedzić, kiedy Amber znów tam będzie. - puściła mi oczko i do świtania zdobywaliśmy doświadczenie. Wróciłem do Rookgaardu, jak czułem, że już jestem gotowy, a Dallheim spoglądając na mnie rzekł: -Pilnuj Głównego Lądu. Chętnie bym z Tobą poszedł, ale muszę tu pilnować, a także jak Ciebie ukorzeniowywać w wierze Banora! -Czemu? Przecież on jest tu najwspanialszy! -Nie każdy musi tak twierdzić, dlatego tu jestem i czuwam... -Skąd wiesz, że tak się może stać? - Ten w odpowiedzi gniewnie wskazał mi lancą na Wyrocznię. -Dołącz, gdzie będą czcić Banora, a otrzymasz jego błogosławieństwo! - wykrzyczał na koniec. Doszedłem do statuy, ciągle będąc w zamyśleniu, a by bardziej czcić Banora wybrałem Świętą Drogę, Zasczytną Drogę i dołączyłem jako Łucznik. Ostatnio edytowany przez Piombonek : 04-08-08 o 17:04 |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zasłużony
Data dołączenia: Aug 2008
Skąd: Piła
Posty: 88
Podziękowań: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 postach.
![]() ![]() ![]() |
FirleFanz Secret (czyli jak wyjąć go z pochwy)
FirleFanzQuest (FFQ) opiera się na bardzo starym micie niemieckim - Siegfried (Zykfryd). Był to chłopiec (potem młody mężczyzna) o nadprzyrodzonej sile, którego odnalazł w koszyku nad rzeką pewien tutejszy, nieopodal wioski kowal o imieniu Mimme. Kilka lat później, gdy Siegfried dorósł wyszedł do lasu, a tam spotkał piękną kobietę, która właśnie załatwiała potrzebę, niezgrabnie zniszczył jej sukienkę, lecz nie zapomniał tamtego dnia. Jak potem się dowiedział była to królewna - Crymilda (Caramellia?). Popołudniu (zapomniałem dodać, że znał mowę zwierząt) przyszła do niego świnia, która niegdyś chciała się z nim zaprzyjaźnić. Tym razem chciała go nauczyć pocałunków. "Wyobraź sobie, że moje pośladki to damskie policzki, pierw pocałuj w prawy, w lewy a na końcu w same usta." *Na pożegnanie świnka się zrelaksowała i uciekła, a niestety Siegie tak tą naukę zapamiętał - całuje się w pośladki. Podczas swego dzieciństwa wraz z "ojcem" wykuł miecz, którego nazwał Ba-Dung (FirleFanz?), lecz mu się nie przydał, gdyż był pokojowy a ręką spokojnie mógł wygiąć broń przeciwnika, gdy zaszłaby taka potrzeba. Nieminęło kilka dni, a marzenia o Crymildzie zaczęły przerastać go, więc ten wyruszył do zamku. Tam na turnieju rycerskim pokonał największego adoratora przyszłej królowej (Walter pod wieżą Femor Hills? o.o) a ta nakazała mu, by zdobył dla niej obrączki ze złotego... renu (runo*/ren - niegdyś najbardziej poszukiwany skarb). Crymilda poprosiła go o to, gdyż chłopa nienawidziła, bo chciała spędzić życie na wysokim szczeblu. Ten zaś przed podróżą, zdążył wtargnąć do jej pokoju i ją pocałować*. (Może dlatego świnia mówi nam, że nie potrafimy całować? **) Siegfried zdobył obrączki w pieczarze smoka a ta na ślubie chamsko odmówiła. Film - Siegfried. Pozatym "Firlefanz" oznacza bezsensowny - niepotrzebny... To raczej nie jest jego prawdziwe imię a w wielu podaniach mawia się, że dopiero po poznaniu właściwej nazwy zaklętego przedmiotu staje się on użyteczny... 469 czym to tak naprawdę jest? Co 469 może oznaczać?! Odpowiedź powstała na poczekaniu. Jako że Knightmare bardzo lubił Aleistera Crowley'a, a Ten zaś Apokalipsę (yes, yes Aleister You're the 666...) z 469 zrobiliśmy 4. 6-9 Z tego wyszło, że odpowiedzi powinniśmy szukać w czwartym rozdziale Apokalipsy, wersety 6-9, a napisane jest tam: "Przed tronem - niby szklane morze podobne do kryształu, a pośrodku tronu i dokoła tronu cztery Istoty żyjące, pełne oczu z przodu i z tyłu: pierwsza Istota żyjąca podobna do lwa, druga Istota żyjąca podobna do cielca, trzecia Istota żyjąca mająca twarz jak gdyby ludzką i czwarta Istota żyjąca podobna do orła w locie. Cztery Istoty żyjące - a każda z nich ma po sześć skrzydeł - dokoła i wewnątrz są pełne oczu, i bez wytchnienia mówią dniem i nocą: Święty, Święty, Święty, Pan Bóg wszechmogący, Który był i Który jest, i Który przychodzi. A ilekroć Istoty żyjące oddadzą chwałę i cześć, i dziękczynienie Zasiadającemu na tronie, Żyjącemu na wieki wieków," Po kilku dniach, a raczej dwóch tygodniach przyszedł wniosek - 469, można odczytać jako liczbę oczu niezbedną do czytania książek. Wychodzi z tego, że "Wybranymi" są Ci, którzy mają albo 4, albo 3 oczy. 4 = 4 6 : 2 = 3 9 : 3 = 3 6 = 6 9 = 9 Nikt nie ma takiej ilości oczu, jak te wyniki po prawej! Nawet kiedyś beholderom zmieniono liczbę oczu z 6 na 5, by się nie zgadzało... Skoro i beholdery nie mają odpowiedniej ilości oczu... To czym wkońcu jest 469?! Pozatym: 4 Ewangelie. Każda taka sama i o małej wartości. Apokalipsa jedyna i rozszerzona, nie tylko w wierzeniach chrześcijańskich, ale i innych religiach i domysłach itp. (Crowley). 4 małe [oczy] takie same i jedno wielkie [oko]... Koniec. (zagadki z tej strony, a znam ich 4...) Wyznacznik macierzy z Bram Piekielnych. Wybieram trzeci wiersz do liczenia: |3161| |1211| -> |161| - |361| + 3 x |311| - |316| = |1131| -> |211| - |111| + 3 x |121| - |121| = |4611| -> |611| - |411| + 3 x |461| - |461| = ________________ |161| |211| |611| |161| |211| =1+2+36-6-1-12=20 |361| |111| |411| |361| |111| =3+1+24-4-3-6=15 3x |311| |121| |461| |311| |121| =3x(6+6+4-8-18-1)= -33 |316| |121| |461| |316| |121| =6+36+4-48-18-1= -21 ________________ = 20-15-33+21 = -7 Wszystko co trzeba zrobić z tą macierzą. : ) Jakundaf Desert. Tylko prawdziwy wojownik jest gotów oddać życie, by sprawdzić, czy za tablicą z wieścią o skarbie jest on... Pokonać każdy żywioł: Ogień, Truciznę (ziemię), wiatr i nawet wodę, by obaczyć swą nagrodę. Lecz nie zdziwi się z... Croppwelów pozostały, że skarbem nie są pieniądze lecz ciągły niedosyt - na wiedzę. Zrówna z ziemią wszystko, On to dostanie! Nie boi się niczego! Ni smoków, ni żywiołów. Wkońcu sam upadnie. W cieniu własnej pychy... Warto znaleźć dosłownie wszystkie książki znajdujące się w tej okolicy i je dobrze przestudiować, bo nie zawsze sekret trwa w jednym miejscu. 1. Poszedłeś szukać skarbu? Nie odnalazłeś go, zgubiłeś ważny trop? To... to była ciekawość! Wreszcie byłeś w stanie życie swe poświęcić, jak ten nieszczęśnik za wiedzę! Lecz kim on był? Ja nie wiem... Pomimo prób - odszedł... Dla pasji. 2.Teraz coś dla myślicieli Holu Zagubionych Drzwi. Samotnia, kompania z tyłu Jedynie cztery drzwi, jedna płytka, na której jesteś jedynie Ty, któż więcej? Prawo nie pozwala, magia jest tu sądem, lecz czyja? Widzisz jej ślady, czujesz śmierć i potwory dookoła. Boję się - mruczysz do siebie Które drzwi wybrać? Nie mów, że... nie wiesz! Kto tak doprawdy nie kłamie? Każdy to zrobi, lecz Ty wobec siebie bądź czystym opportunistą... Pozdrawiam, Piombon. Ostatnio edytowany przez Piombonek : 11-10-08 o 20:35 |
|
|
|
|
|
#4 |
|
Zasłużony
Data dołączenia: Aug 2008
Skąd: Piła
Posty: 88
Podziękowań: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 postach.
![]() ![]() ![]() |
Wężowa Wieża i Tajemnica Faraona.
Srebrny Buzdygan. Pozdrawiam, Piombon. Ostatnio edytowany przez Piombonek : 04-08-08 o 13:57 |
|
|
|
|
|
#5 | |
|
Zasłużony
Data dołączenia: Aug 2008
Skąd: Piła
Posty: 88
Podziękowań: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 postach.
![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Natomiast na temat innych questów mam dużą wiedzę - nic pozatym. O czym Ty mówisz, skoro nawet nie wiesz, czym są te książki - i czy wogóle książki są książkami! Napisałem tak, bo raz mnie zbluzgano, że się wywyższam to piszę w stylu "rozwikłajmy to razem - daję moje wnioski i podpowiedzi, a może się sprawdzi?". Pozdrawiam, Piombon. @Edit @Down Być może mam mało postów - ale nie w tym rzecz. Możesz mi dać jakiś fragment - ja Ci powiem, czy to coś ma wspólnego z sekretami, czy będzie owocne. Mogę dać Ci wskazówkę, a niektórym dałem spoile, a Ci próbując im zaprzeczyć jedynie dawali dodatkowe argumenty ZA : ) Ostatnio edytowany przez Piombonek : 02-08-08 o 22:57 |
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
Zaawansowany botter
Data dołączenia: Apr 2008
Skąd: Czeladź
Posty: 348
Podziękowań: 3
Podziękowano mu 0 razy w 0 postach.
![]() |
@Piombon
Ja mam tylko male pytanie i mysle, ze mozesz mi na nie odpowiedziec. Czy do rozwiazania "469" uzywales Gematri, gematri starohebrajskiej? Czy z tym questem maja powiazania osoby z rl takie jak Enochian Gematria i Crowley, ktory zreszta sam wymyslil(?) gematrie. Mysle, ze na te pytania mi mozesz odpowiedziec :D. Acha i czy do rozwiazania tego questa jest potrzebna jeszcze "macierz" z matematyki? @Persifal Mnie interesuje i mam ostra zajawe :d.
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC] |
|
|
|
|
|
#7 | |||
|
Zasłużony
Data dołączenia: Aug 2008
Skąd: Piła
Posty: 88
Podziękowań: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 postach.
![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Crowley skorzystał na Enochiańskiej (starohebrajskiej) gematrii i ją trochę przemienił na własne potrzeby. A co masz w wejściu do Bram Piekielnych - Komnaty Obserwatorów? Pozdrawiam, Piombon. P.S. Zyski ze sprzedaży informacji na te tematy idą w 1/3 dla chorych dzieci i fundacji TVNu "Nie jesteś sam!" ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ @Down To dopiero początek - pragnę kompletnie rozpisać te kompendium by było świetną reklamą i jednocześnie zasługą... na coś... więcej na tym forum : ) Niewiele mi brakuje, tu składam oficjalne podziękowania dla Łukasza (byłego, dziś już niestety zmarłego Lorda Elity DDI) bez którego bym sobie nie poradził. Jego wiedza i kontakty, dodały wielu nowych tajemnych informacji, jeśli chodzi o ten sekret. Jakundaf Desert to ta pustynia na południe od Mostu Krasnoludów. Nowe aktualizacje Kompendium! @Edit Jakiej biblioteki? Pod piachami Jakundafu? Myślałem, że każdy to wie.... Pozdrawiam, Piombon.
__________________
? 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Ostatnio edytowany przez Piombonek : 25-08-08 o 19:20 |
|||
|
|
|
|
|
#8 |
|
Botter
Data dołączenia: Jun 2008
Skąd: wy bierzecie chęci do tej gry ?
Posty: 259
Podziękowań: 7
Podziękowano mu 8 razy w 4 postach.
![]() ![]() |
Heh i mam jeszcze pytanie, czy odpowiedz, chodzby czesciowa albo jakas wskazowka na 469 znajde w HellGate? i czy jezyk beholderow to jakis szyfr, liczba mrugan, alfabet morsa ? xD czy cos innego ?
|
|
|
|
|
|
#9 |
|
Zasłużony
Data dołączenia: Aug 2008
Skąd: Piła
Posty: 88
Podziękowań: 4
Podziękowano mu 0 razy w 0 postach.
![]() ![]() ![]() |
Kiedyś rzekłem:
Zmierzajcie do Piekielnych Bram! Tam zapiszcie dwie, może nawet trzy rzeczy... opiszcie je dokładnie! Dopiero potem możecie iść w Świat, by szukać kolejnych Świadków Wydarzeń i ich powody, by rozwikłać nie tylko ich tajemnicę. -Twe pytanie zagraża spoilem- Pozdrawiam, Piombon. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Spójrz na reklamę - krótki ciąg cyfr a potym tłumaczenie... Powiem Ci w ten sposób - mała wskazówka co do 469 na zaufanie ; ) Beholdery tych książek nie pisały dla siebie, pozatym mają bardzo duże przez nie problemy. ^^ Kompendium zaktualizowane! Pozdrawiam, Piombon.
__________________
? 24.04.2008 - Wielki Człowiek zmarł z powodu przeciwności Losu; śpij spokojnie, Łukaszu...
Ostatnio edytowany przez Piombonek : 25-08-08 o 19:23 |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Newbie
Data dołączenia: Jul 2008
Skąd: Dee Giee
Posty: 6
Podziękowań: 0
Podziękowano mu 0 razy w 0 postach.
![]() |
Piombon możesz powiedzieć coś więcej...
1. Jak zapisze te 2-3 rzeczy z Hellgate to w którą stronę mam iść szukać czegoś więcej ? 2. Jakie problemy mają beho przez to że napisały te książki ? |
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| kompendium, małe, mit??w, sekret??w, tibijskich |
| Narzędzia tematu | |
| Wygląd tematu | |
|
|